Dzieci osierocone w czasie pandemii -niepokojące dane

Śmierć przed pandemią

Boimy się śmierci i nie lubimy o niej rozmawiać. Od schyłku XIX wieku nasze podejście do spraw ostatecznych stopniowo zmieniało się, co udowodnił w swoim dziele “Historia śmierci” francuski historyk Philippe Ariès.(*) Ariès wyróżnił dwa wzorce śmierci(**):

wzorzec I – śmierć “oswojona”
Śmierć oswojona towarzyszyła nam prawie dwa tysiące lat, czyli do schyłku XIX wieku. Charakteryzowała się tym, że ludzie byli z nią pogodzeni i wypełniali wszystkie związane z nią rytuały pogrzebowo-żałobne. Żałobnicy dzielili się smutkiem, śmierć przeżywali wspólnie, a cmentarze wznoszono w bliskim sąsiedztwie siedlisk ludzkich.

wzorzec II – śmierć “zdziczała”
Śmierć “zdziczała” pojawiła się na początku XX wieku, w efekcie rozwoju medycyny. Z biegiem czasu przestaliśmy o niej mówić i zaczęliśmy odczuwać przed nią coraz większy lęk. Nastała samotność umierającego ( odchodzenie w szpitalu, wśród obcych ludzi) i samotność jego bliskich. Wraz z rozwojem medycyny postawa wobec śmierci zmieniła się na bardziej przyziemną. Co więcej śmierć zaczęto odbierać jako porażkę medycyny. Współczesny człowiek z jednej storny wspierany przez medycynę, z drugiej zorientowany na konsumpcję i efektywność wyparł śmierć ze swojej świadomości. Przestał ją traktować jak dobrze znaną towarzyszkę (co trwało prawie dwa tysiące lat), a zaczął postrzegać jako bardzo daleką znajomą, z którą nie jest mu po drodze. Co ciekawe, w życiu codziennym współczesnego człowieka zjawisko śmierci jest wszechobecne, przyjmuje ono jednak wymiar artystyczny. Od najmłodszych lat obserwujemy śmierć na ekranach kin, telewizorów, komputerów, czy telefonów.

Pandemia zmienia podejście do śmierci

Okres pandemii nadał śmierci jeszcze inny wymiar, spowodował, że nasi bliscy odchodzili w warunkach przymusowej izolacji, w poczuciu ogromnego osamotnienia, bez możliwości otrzymania jakiejkolwiek formy bliskości ze strony najbliższych. W pewnych okresach epidemii obrzędy pogrzebowe różniły się diametralnie od tych, do których przywykliśmy, co wielu z nas szokowało. Przerażające konwoje zmarłych ciał do krematoriów, codzienne raportowanie o ilości osób zmarłych i chorujących oraz strach przed zachorowaniem wywarły na nas tak silny wpływ, że obecnie trudno jest przejść obok śmierci obojętnie. Nie da się już śmierci ignorować i wymazywać z naszego życia.

Dzieci osierocone w czasie pandemii -niepokojące dane

Dzieci osierocone w czasie pandemii

Śmierć osób dorosłych na skutek koronawirusa w sposób bezpośredni dotyka również dzieci, które tracą w ten sposób bliską osobę (rodzica, dziadka, babcię lub opiekuna ustawowego). Dzieci osierocone w czasie pandemii – niepokojące dane! Drodzy Państwo czas poznać te dane. Z badania opublikowanego na łamach czasopisma naukowego The Lancet wynika, że ponad 1,5 mln dzieci zostało osieroconych w czasie pandemii. Badanie dotyczyło analizy danych z 14 miesięcy (od marca 2020 roku do kwietnia 2021 roku) i objęło 21 krajów.(***)

“Pod uwagę wzięto zarówno zgony spowodowane bezpośrednio przez COVID-19, jak i te wynikające z ograniczonej dostępności do lekarzy specjalistów i szpitali, odwołanych zabiegów medycznych itp.” – poinformowała PAP, w oparciu o The Lancet. Jak wynika z badania 1 562 000 dzieci w następstwie pandemii COVID-19 straciło co najmniej jednego rodzica lub innego współzamieszkującego z nim dorosłego krewnego. Skala tego zjawiska jest szczególnie niepokojąca w RPA, Peru, USA, Indiach, Brazylii i Meksyku.(****)

W Polsce w badanym okresie zostało osieroconych ponad 8 000 dzieci.

Apel autorów badania

“Dzieci, które straciły rodzica lub opiekuna, są narażone na poważne krótko- i długoterminowe niekorzystne skutki dla zdrowia, bezpieczeństwa i dobrego samopoczucia, takie, jak: zwiększenie ryzyka chorób, bycie ofiarą przemocy, także seksualnej, nastoletnie ciąże. Wzywamy do podjęcia pilnych działań w celu zajęcia się problemem osieroconych przez pandemię dzieci”(*****) – podsumowali autorzy badania.

Konsekwencje utraty bliskiej osoby w przypadku dzieci

Śmierć rodziców, dziadków, czy innych bliskich krewnych może wywoływać u dzieci gniew, smutek, lęk, bezsilność, poczucie winy, czy żalu. Dzieci podobnie jak dorośli przeżywają żałobę w sposób bardzo indywidualny, co uzależnione jest od:

  • rodzaju śmierci bliskiej osoby,
  • rodzaju więzi, jaką dziecko tworzyło ze zmarłą osobą,
  • wsparcia otrzymanego od najbliższego otoczenia.


W odróżnieniu jednak od osób dorosłych, sposób przeżywania żałoby u dzieci jest silnie uzależniony od wieku rozwojowego, w jakim się one znajdują. Dlatego podczas udzielania pomocy dzieciom należy brać pod uwagę ich wiek i cechy indywidualne. Trudno jest oszacować czas trwania żałoby, która u osób małoletnich, tak jak u osób dorosłych może trwać kilka miesięcy, umowny rok lub znacznie dłużej.

Wsparcie osieroconych dzieci przez bliskie osoby dorosłe

Kiedy dziecko traci bliską osobę nie może zostać bez wsparcia. Niektórzy chcąc zaoszczędzić dziecku cierpienia próbują ukryć przed nim fakt śmierci, inni z kolei wychodzą z założenia, że dzieci nie odczuwają straty, ponieważ nic nie rozumieją. Takie założenia są błędne i wysoce krzywdzące dla dziecka. Trauma związana ze stratą bliskiej osoby może w bliższej lub dalszej przyszłości prowadzić do przemocy, zespołu stresu pourazowego, zachowań autodestrukcyjnych lub depresji. Dlatego z dzieckiem należy o śmierci w rodzinie rozmawiać, oczywiście adekwatnie do etapu rozwoju, w którym się ono znajduje. Rozmowy takie pozwolą osobie małoletniej zrozumieć, dlaczego my dorośli zachowujemy się w trakcie żałoby w taki, a nie inny sposób oraz mogą zapobiec sytuacji w której dziecko będzie obwiniać siebie za zmianę naszego zachowania. Dziecko otoczone wsparciem w okresie żałoby przez bliskie mu osoby dorosłe, czuje się mniej opuszczone i uczy się, że emocje, które samo odczuwa są ważne i potrzebne dla prawidłowego przeżycia rozstania z bliską osobą.

Wsparcie osieroconych dzieci przez profesjonalistę

Jeżeli widzimy, że pomimo naszych starań (prób podejmowania rozmów, zachęcania do odwiedzin na cmentarzu) dziecko nie potrafi poradzić sobie z trudnymi emocjami i nie chce z nami rozmawiać o stracie należy pomyśleć o skorzystaniu z pomocy psychologicznej lub psychoterapeutycznej.

Profesjonalne wsparcie osób dorosłych opiekujących się dzieckiem w okresie żałoby

Wielu z nas nie umie rozmawiać z dziećmi o śmierci bliskiej osoby. W takiej sytuacji pomocne mogą być konsultacje u specjalisty, w ramach których zostaniemy poinstruowani, jak rozmawiać z dzieckiem pogrążonym w żałobie.

Specjaliści z naszego Centrum niejednokrotnie podejmowali już działania, mające na uwadze pomoc psychologiczną osieroconym dzieciom. W oparciu o zebrane doświadczenia, w sierpniu opublikujemy cykl podkastów adresowany przede wszystkim do osób, które sprawują opiekę nad dziećmi zmagającymi się ze zjawiskiem śmierci w najbliższym otoczeniu.

(*) Silke Bartlick, Śmierć i żałoba w czasach pandemii. Felieton, dw.com

(**) Maja Chitro, Tato odszedł nagle, w samotności. Jak tysiące ludzi w Polsce nie miałam szansy pożegnać bliskiej osoby, noizz.pl

(***) Karolina Kołodziejczyk, Dramatyczna konsekwencja pandemii. Dotyczy 1,5 mln dzieci, wiadomości.wp.pl

(****) tamże
(*****) Getty Images, Przerażające dane o pandemii koronawirusa. Zostało 1,5 mln sierot, se.pl

Zostaw komentarz