Nastolatki w otchłani pandemicznej depresji

Zapalnik nastoletniej depresji

Okres dojrzewania to burza hormonalna z wyładowaniami emocjonalnymi oraz dużą dozą niepewności i niestabilności w postrzeganiu przez nastolatka swojej osoby. Pandemia doprowadziła do tego, że w tym naturalnie trudnym okresie pojawiły się dodatkowe lęki związane bezpośrednio z epidemią, czyli lęk o bezpieczeństwo bliskich, o byt rodziny, o jakość relacji społecznych, o przyszłość. Każdy z tych lęków to potencjalny zapalnik, który w dowolnym momencie pandemii otwierał, otwiera lub będzie otwierać wrota dla okropnego potwora, jakim jest depresja. Tak, Drodzy Państwo depresja bywa porównywana do potwora, tygrysa, pasożyta w celu zobrazowania niszczycielskiej siły, z jaką atakuje nie tylko psychikę, ale całe ciało chorego.

Nastolatki w otchłani pandemicznej depresji

Nastolatki w otchłani pandemicznej depresji

Odzyskać wsparcie

Drodzy Rodzice wielu z Was cieszy zapewne fakt, że Wasze nastoletnie dzieci będą stopniowo wracać do nauki stacjonarnej. Zdecydowana większość nastolatków również nie kryje radości z powrotu do swojej szkoły, swojej klasy, swoich przyjaciół oraz bliższych i dalszych towarzyszy szkolnej doli i niedoli. Młodzież, zwłaszcza starsza pragnie odzyskać swoją najważniejszą grupę wsparcia, a są nimi, jak wynika z badań – najbliższy przyjaciel lub przyjaciółka. Przypomnijmy, że z przeprowadzonych na początku bieżącego roku badań przez dr n. med. Magdalenę Gawrych, psychoterapeutkę, na temat stanu psychicznego starszych nastolatków po wielotygodniowym zdalnym nauczaniu, wynika, iż: – (…) najbardziej wspierającymi dla starszych nastolatków (aż 50 procent) są najbliższy przyjaciel lub przyjaciółka. Matka? Ją jako osobę, która wspiera, wybrało 31 procent uczniów. Ojca – tylko co dziesiąty. Innymi słowy, nastolatki mogą teraz przede wszystkim liczyć na przyjaciela, z którym i tak najczęściej się nie spotykają. Odsunięcie młodzieży od szkoły, od rówieśników oznacza odsunięcie ich od ich najważniejszych źródeł wsparcia – mówiła psychoterapeutka M. Gawrych.

Witaj szkoło, witaj depresjo

Od dłuższego czasu specjaliści biją na alarm i ostrzegają, że coraz więcej młodzieży zmaga się ze stanami depresyjnymi. Jak już mówiliśmy powodem tego jest między innymi trwająca od dłuższego czasu pandemia i związana z nią izolacja od rówieśników oraz fakt, że w rzeczywistości wirtualnej wiele relacji rówieśniczych zanika z powodu braku wspólnych przeżyć. Obecnie w związku z powrotem młodzieży do szkoły mogą pojawić się nowe zagrożenia. Niektórzy, zwłaszcza bardziej wrażliwi nastolatkowie powrót do szkoły mogą okupić ogromnym stresem, a w konsekwencji nawet depresją. Potencjalne zapalniki depresji w tym przypadku, to:
– lęk przed sprawdzianami weryfikującymi wiedzę przyswojoną podczas nauki zdalnej,
– lęk przed spotkaniami z rówieśnikami i odbudowywaniem relacji,
– lęk przed spotkaniami z nauczycielami.

O objawach nastoletniej depresji, o możliwościach jej zapobiegania oraz sposobach leczenia w następnej części artykułu. Zapraszamy.

Zostaw komentarz